Gabriel
jeszcze tylko ten jeden raz ostatni
wstał buty do ręki drugą zapalił
papierosa wzdłuż słońca słonej piany
rytmicznie od stóp daleka droga
w zmrużonych oczach jej twarz porzucona
na lotnisku obiecaj że już nie będziesz
za trzy dni wyjedzie po niego teraz piasek
kieliszek w ustach zatańczył osiem
obudził go płot podtrzymujący księżyc
dwa kroki trzeci zakręt świateł nóż skowyt
- nie obudził go fartuch podtrzymujący tlen
wstał buty do ręki drugą zapalił
papierosa wzdłuż słońca słonej piany
rytmicznie od stóp daleka droga
w zmrużonych oczach jej twarz porzucona
na lotnisku obiecaj że już nie będziesz
za trzy dni wyjedzie po niego teraz piasek
kieliszek w ustach zatańczył osiem
obudził go płot podtrzymujący księżyc
dwa kroki trzeci zakręt świateł nóż skowyt
- nie obudził go fartuch podtrzymujący tlen
0
0
1 odsłon