Emily

wyszła. gasząc papierosa w sercu

niezaakceptowanej truskawki przez

wyrafinowane zęby. wpuszczając mu dym

w twarz kołnierzyk przez drzwi



uparcie stara się nie dawać gówna

paniom z dekoracji ulic. uśmiechniętym

które nauczają o martwych włosach

i ratujących im życie produktach



rozczochrywane chwile z niflheim

nie powrócą przez niego i przez nią

krainy kwitnących truskawek

tak mają że rodzą się. umarłe
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie