Dlaczego samice świetlików nie mają skrzydeł

znalazłam cię kiedyś

z głową ściśniętą

kolanami

jak imadłem

sztywnym językiem

mówiłeś o predestynacji

świetlików

że jest



atramentową nocą

zaglądałeś

im w odwłoki



poruszałam dla ciebie

niebo

żeby gwiazdy nie przyćmiły

słoików pełnych światła



z milczącym papierosem

patrzyłam na

dopalające się

panoptikum

nie widziałam

nie mogłam wiedzieć



w noc świętojańską

znalazłam cię

między sufitem

a podłogą
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie