dla "M"

zniszczyłem

w noc pachnącą czystym deszczem

przez wschód słońca cichym sexem

zniszczyłem

tego dnia byłaś słodkim kotem

przez moją wymyśloną głupotę

zniszczyłem

jak nieszczęsna boża pomyłka

zachowałem się jak głupia dziwka

zniszczyłem

przyszłość będzie - ból, cierpienie

ostrość lasu, ciała skinienie



i nienawidzić się już niemam siły

kryształ zbrodni błyszczy, niemiły

pachnący ostrą lasu mdłością

i wypluty twoją kością



w bólu i rozterce

życia siebie sam pozbawię

chce już skończyć moją mękę

może kiedyś to naprawie
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie