mój Jezu
mój Jezu
szedłem swoją drogą pokornie
zbierałem smutki i szczęścia
nie żaliłem się w modlitwach
a oni
ukrzyżowali mnie
bez winy procesu wyroku
słowami przybili do krzyża
obelgami przebili mój bok
skierowałem oczy ku niebu
w milczeniu znosiłem ból
krzyczałem strachem panicznym
krew skrzepła na moich wargach
a ja wciąż czekałem na Ciebie
lecz Ty
nie przyszedłeś
szedłem swoją drogą pokornie
zbierałem smutki i szczęścia
nie żaliłem się w modlitwach
a oni
ukrzyżowali mnie
bez winy procesu wyroku
słowami przybili do krzyża
obelgami przebili mój bok
skierowałem oczy ku niebu
w milczeniu znosiłem ból
krzyczałem strachem panicznym
krew skrzepła na moich wargach
a ja wciąż czekałem na Ciebie
lecz Ty
nie przyszedłeś
0
0
2 odsłon