i
i bym wilgotniała od łez
wyciskanych podniecenia żarem
w wyuzdanej rzeczywistości
w marzeń kalejdoskopie przedrannym
byś umiał je ocierać
o mnie sobą
nami
z nami
mi
by pachniało księżycową zorzą
rozognionym świtem
wśród fiołkowych dywanów
za kratami przyzwoitości
wyciskanych podniecenia żarem
w wyuzdanej rzeczywistości
w marzeń kalejdoskopie przedrannym
byś umiał je ocierać
o mnie sobą
nami
z nami
mi
by pachniało księżycową zorzą
rozognionym świtem
wśród fiołkowych dywanów
za kratami przyzwoitości
0
0
2 odsłon