do dna
pamiętasz drżenie rąk
gdy do ust podnosiłam kubek
ze smutkiem na dnie
smakował kawą pitą we dwoje
wschodzącym błękitem
i wilgocią rosy
pachniał rozkoszą wieczorowej pory
aksamitem pościeli
i pocałunkiem przed dobranoc
ręce już nie drżą
kubek rozbity
smutek się pije do dna
gdy do ust podnosiłam kubek
ze smutkiem na dnie
smakował kawą pitą we dwoje
wschodzącym błękitem
i wilgocią rosy
pachniał rozkoszą wieczorowej pory
aksamitem pościeli
i pocałunkiem przed dobranoc
ręce już nie drżą
kubek rozbity
smutek się pije do dna
0
0
1 odsłon