Zła bajka

w zaczarowanym mieście

przy ulicy szczęścia

mieszkałeś ty



przechodziłam tamtędy często

lecz ty nigdy nie pozwoliłeś

bym weszła



płakałam w nocy

lecz ty nie przyszedłeś

mnie pocieszyć



byłam samotna a ty

nie zostałeś nawet przez chwilę

spadającej łzy



byłam jak mgła nad ranem

a ty nie pomogłeś

wrócić mi do materii



kochałam cię

a ty nie pozwoliłes

rozwinąć skrzydeł miłości



a gdy teraz zasunęłam zasłonę

ty przychodzisz po miłość

która dawno temu zniknęła



umarła rozgrzana w słońcu szczęścia

którym ty nigdy

nie potrafiłeś mnie obdarzyć
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie