***

jestem gdy mnie niema

kocham gdy nikt nie widzi

rozniecam ogień nawet gdy pada deszcz

płaczę gdy płomień już rozniecę

rozgniatam szarość ręką szczęścia

niosę ukojenie jak wiosenny wiatr

rozpływam sie wśród chmur czując powiew

pragnę stałości gdy jestem płomieniem



nie chcę być płomieniem

który przygasa gdy sie oddalasz

chcę być płomieniem

który przeradza się w purpurową zorzę

a gdy już się nią stanę

przyjdź do mnie

podaj mi ręke

poczuj dotyk szczęścia

i zatrzymaj na zawsze mój blask
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie