***
•
jestem gdy mnie niema
kocham gdy nikt nie widzi
rozniecam ogień nawet gdy pada deszcz
płaczę gdy płomień już rozniecę
rozgniatam szarość ręką szczęścia
niosę ukojenie jak wiosenny wiatr
rozpływam sie wśród chmur czując powiew
pragnę stałości gdy jestem płomieniem
nie chcę być płomieniem
który przygasa gdy sie oddalasz
chcę być płomieniem
który przeradza się w purpurową zorzę
a gdy już się nią stanę
przyjdź do mnie
podaj mi ręke
poczuj dotyk szczęścia
i zatrzymaj na zawsze mój blask
kocham gdy nikt nie widzi
rozniecam ogień nawet gdy pada deszcz
płaczę gdy płomień już rozniecę
rozgniatam szarość ręką szczęścia
niosę ukojenie jak wiosenny wiatr
rozpływam sie wśród chmur czując powiew
pragnę stałości gdy jestem płomieniem
nie chcę być płomieniem
który przygasa gdy sie oddalasz
chcę być płomieniem
który przeradza się w purpurową zorzę
a gdy już się nią stanę
przyjdź do mnie
podaj mi ręke
poczuj dotyk szczęścia
i zatrzymaj na zawsze mój blask