eutanazja nadziei
nie wolno Ci
prosić o usmiech jeden
nie wolno czekać
na cichy szept
uciekasz od spojrzeń
choć wiesz
jak brzmią samotne
zamykane nocą powieki
na ustach ślad
nie pozostał żaden
sumienia krzyk zgasił sen
za krzywdę
nie wolno Ci tulić
dotyku moich słów
może jutro zapomnisz
nakarmić moją nadzeję.
prosić o usmiech jeden
nie wolno czekać
na cichy szept
uciekasz od spojrzeń
choć wiesz
jak brzmią samotne
zamykane nocą powieki
na ustach ślad
nie pozostał żaden
sumienia krzyk zgasił sen
za krzywdę
nie wolno Ci tulić
dotyku moich słów
może jutro zapomnisz
nakarmić moją nadzeję.
0
0
2 odsłon