***
trzepot słów delikatny
zmącony oddechem sumienia
zapytaj: ile był warty?
ten czas osamotnienia
przerwana myśl nie wróci
głucho opadnie w nicości
ten sen, który Cię zasmucił
nie wróci w rzeczywistości
dotknij powieką nieba
odgarnij krople deszczu z czoła
jak owoc, który dojrzewa
i nigdy przejrzeć nie zdoła
palcami modeluj wspomnienia
kształtuj przyszłość słowami
wymazuj z myśli cierpienia
popieraj myśli czynami...
zmącony oddechem sumienia
zapytaj: ile był warty?
ten czas osamotnienia
przerwana myśl nie wróci
głucho opadnie w nicości
ten sen, który Cię zasmucił
nie wróci w rzeczywistości
dotknij powieką nieba
odgarnij krople deszczu z czoła
jak owoc, który dojrzewa
i nigdy przejrzeć nie zdoła
palcami modeluj wspomnienia
kształtuj przyszłość słowami
wymazuj z myśli cierpienia
popieraj myśli czynami...
0
0
1 odsłon