Odpowiedź
Wyruszylem do Tarszisz nocą
wyruszyłem by strach zagłuszyć
nie chciałem służyć pomocą
lecz Jahwe miłością strach skruszył.
Wyruszyłem do Tarszisz choć bylem pewien
że Jahwe mnie jeszcze nawróci
i choć sam tego jezcze nie wiem
mogę męki Niniwy ukrucić.
Wyruszyłem do Tarszisz jak grzeszny
który sprzeciwia sie Najwyższemu
lecz strach mój był przedwczesny
(zdaża się zwątpić także świętemu)
***
Wspominając ogromny brzuch ryby
do dzisiaj odczuwam mdłości
więc przed Bożymi misjami
strach już we mnie nie gości.
wyruszyłem by strach zagłuszyć
nie chciałem służyć pomocą
lecz Jahwe miłością strach skruszył.
Wyruszyłem do Tarszisz choć bylem pewien
że Jahwe mnie jeszcze nawróci
i choć sam tego jezcze nie wiem
mogę męki Niniwy ukrucić.
Wyruszyłem do Tarszisz jak grzeszny
który sprzeciwia sie Najwyższemu
lecz strach mój był przedwczesny
(zdaża się zwątpić także świętemu)
***
Wspominając ogromny brzuch ryby
do dzisiaj odczuwam mdłości
więc przed Bożymi misjami
strach już we mnie nie gości.
0
0
2 odsłon