Włóczęgi z Północy
•
Srebrne mają skronia wychodzący z lasu.
Tam intonowali modlitwy do wiecznych
Posągów starych niedźwiedzic.
Ile już razy dotykali podobnych głazów
I obmywali w rzekach poranione stopy.
Zostawili za sobą kolejny wykarczowany sad
I podwórza pełne mogił.
Zbutwiałe pnie zarósł mech.
Włóczęgi z Północy przychodzą po burzy
Stawiając cicho czerwone stopy w mokrej trawie.
Wzrok kierują ku dwóm gwiazdom.
Na złotych polach prorocy opiumowi
Tańczą pod jabłonią.
Majacząc o maskach Dużych Myszy.
Co wieczór czekają pod drzewami
I wielu już zawisło na gałęzi.
Wędrowcy podążają szlakiem świątyń.
W nich są ołtarze z ksiąg i kolejne obrazy
Rycerzy zabijających smoka.
W oddali milkną dzwony sennych wsi.
Tam intonowali modlitwy do wiecznych
Posągów starych niedźwiedzic.
Ile już razy dotykali podobnych głazów
I obmywali w rzekach poranione stopy.
Zostawili za sobą kolejny wykarczowany sad
I podwórza pełne mogił.
Zbutwiałe pnie zarósł mech.
Włóczęgi z Północy przychodzą po burzy
Stawiając cicho czerwone stopy w mokrej trawie.
Wzrok kierują ku dwóm gwiazdom.
Na złotych polach prorocy opiumowi
Tańczą pod jabłonią.
Majacząc o maskach Dużych Myszy.
Co wieczór czekają pod drzewami
I wielu już zawisło na gałęzi.
Wędrowcy podążają szlakiem świątyń.
W nich są ołtarze z ksiąg i kolejne obrazy
Rycerzy zabijających smoka.
W oddali milkną dzwony sennych wsi.