Włóczęgi z Północy

Srebrne mają skronia wychodzący z lasu.

Tam intonowali modlitwy do wiecznych

Posągów starych niedźwiedzic.



Ile już razy dotykali podobnych głazów

I obmywali w rzekach poranione stopy.



Zostawili za sobą kolejny wykarczowany sad

I podwórza pełne mogił.

Zbutwiałe pnie zarósł mech.



Włóczęgi z Północy przychodzą po burzy

Stawiając cicho czerwone stopy w mokrej trawie.

Wzrok kierują ku dwóm gwiazdom.



Na złotych polach prorocy opiumowi

Tańczą pod jabłonią.

Majacząc o maskach Dużych Myszy.



Co wieczór czekają pod drzewami

I wielu już zawisło na gałęzi.



Wędrowcy podążają szlakiem świątyń.

W nich są ołtarze z ksiąg i kolejne obrazy

Rycerzy zabijających smoka.



W oddali milkną dzwony sennych wsi.
0
11 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
maria60 15 lat temu
poziom tego grafa jest adekwatny do komentarzy
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie