Pejzaż wiosenny

Niebo zachodzi czerwienią, ponad białe kwiaty śliw.

Rosa opada po wietrze, blaskiem pokrywa wszystko.

Dzikie wino, pełne soku pnie się po starych murach.

Ptaki powróciły. Nuciły marsz w cieniu drzewa.



Czarne gwiazdy zgasły rano, zaćmiły je powieki.

Spadły cicho pod ziemię. Wzejdą teraz jako fiołki.

Ich piękno powoli zniknie w całunie zgnilizny.

Zazieleni się marmur całowany znów przez ojca.



Z pól idą ludzie upojeni wonią jaśminu.

W domach zastaną spokój i starców w modlitwie.

Ci boją się wschodu księżyca i widma nad stawem.

Matki, co swe dziecko w srebrnej toni utopiła.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie