Modlitwa

Panie pozwól umrzeć

Zginąć na polu bitwy

Gdy zażarty bój toczyć będę

Krwi utoczę z pociętych żył moich



Ciało z kości zwisać będzie

Nóg pozbawiony, rąk pozbawiony

Utracę wiarę i nadzieję

Z drzewcem w płucach, jelitami ciągniętymi przez psy



Panie pozwól umrzeć

Gdy nie będzie ratunku

Dla kawałka ludzkiego nadżartego bólem mięsa

Ścierwa z mózgiem na purpurowej ziemi



I duszą nie czystą od marzeń grzesznych

Pozwól Panie oto twemu bratu Szatanowi

By skończył litując się nade mną, mękę

Zżeranej przez pychę i robactwo padliny



Niech swą wiecznie ciepłą ręką

I ze swą córką ślepą Śmiercią, ukróci

Spazm ostatni i wytrysk ostatni.



By z litością skończył, serce zatrzymał,

Powieki opuścił
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie