Do gwiazdy czarnej

Pośród liści złota, kochana

Wydajesz się bledsza, rumieniec swój straciłaś

Twe usta czerwone, czerwień ta nierealna

Nierealna jak ty i róża której się bałaś



Oczy twe dłonią przesłoniłem

W drugiej skrywam motyla stworzonego

Lunatyk który poprowadzi cię

Do gwiazdy czarnej i ziemi czarnej




Tam brakuje czasu i śmierci

W nadmiarze wód zimnych i wiatru suchego

Przyjmij wianek z kwiatów



Na pożegnanie, coś jeszcze je trzymała

Teraz płyń przez noc do ziemi czarnej i gwiazdy czarnej

Ofelio ma kochana



...- 17 na 18 X 2006
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie