Ach, piękny dzikiej róży krzaku

Ach, piękny dzikiej róży krzaku.

Wznosisz się nad opadłe trawy.

Rozpraszasz ich czerń jasnością łodygi.



Miotany wichurami kierujesz się ku eterom.

Na podobiznę gwiaździstego nieba

Osłaniasz siebie kruchymi słońcami.



Czerwień twych owoców odgania zmory,

A miąższ neutralizuje jady.

Korzenie wyciągają tajemnicę ziemi.



Sok roznosi po całym tobie mity o Gigantach.



Teraz ja chcę wielbić twoją figurę.

Kłaniam się pokornie i całuję kolce.



Moja krew, niech będzie zapłatą za wiedzę.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie