do św.Walentego
•
siedzę na krześle w pustym pokoju
w ciszy modlę do ciebie
proszę o jeszcze jedno serce
o miłość której nie znam
o dłoń drugiego człowieka
co będzie kochał me wnętrze
nie proszę o więcej niż dać możesz
przecież tyś patronem zakochanych
zerknij na moje serce
ogrzej w swoich rękach
pobudź nadzieję
bo żar już gaśnie
niech jeszcze raz
płomień miłości
rozwinie swe ramiona
chochliki zanucą twą piosenkę
o to cię tylko proszę
o nic więcej
w ciszy modlę do ciebie
proszę o jeszcze jedno serce
o miłość której nie znam
o dłoń drugiego człowieka
co będzie kochał me wnętrze
nie proszę o więcej niż dać możesz
przecież tyś patronem zakochanych
zerknij na moje serce
ogrzej w swoich rękach
pobudź nadzieję
bo żar już gaśnie
niech jeszcze raz
płomień miłości
rozwinie swe ramiona
chochliki zanucą twą piosenkę
o to cię tylko proszę
o nic więcej