bez tytułu
•
ktoś lampę roztrzaskał
gdzieś blask zniknął
szukasz wciąż drogi
nie pytasz godzin
ile chwil upłynęło
w spokojnych głębinach
milczącej nocy
stoisz bez strachu
przed jej mrokiem
i nie ciemności się lękasz
lecz spotkania
w niej człowieka
gdzieś blask zniknął
szukasz wciąż drogi
nie pytasz godzin
ile chwil upłynęło
w spokojnych głębinach
milczącej nocy
stoisz bez strachu
przed jej mrokiem
i nie ciemności się lękasz
lecz spotkania
w niej człowieka