Wyścig...bez końca

Bez litości patrzysz na me starania,

Tak bardzo chcę ci dorównać!

Lecz krok twój jest trochę za szybki...

Możemy się tylko pożegnać.



Ona ci dorównuje,

Krok jej jest umiarkowany,

I choć wcale nie bierze dopingu,

Nie wierzę, że potrafi sama!



Wyścig wkrótce się skończy,

Zostanę daleko w tyle,

Ona znów będzie z tobą,

Na myśl krew mrozi się w żyle...



Wiedz, że chciałam powiedzieć,

Wtedy, jak cię doganiałam,

że miłość nie wymaga wiedzy,

Lecz wysportowanego ciała!
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie