Wybacz mi za to

Czasem chciałabym,

żyć w niewiedzy.



Ale prostując,

naginane fakty,

żyję jako wysłannik prawdy.



Poświęcając swe

myśli, marzenia.



Wykonuję swe

obowiązki, ze

stoickim spokojem.



Potem tylko nic

nie mówiąc sobie,



o moim żalu,

niepowodzeniach

i smutku





Czego wypieram

się, dla ciebie, gdy

odchodzę z maską



Obojętności

skrytej niepewności...



Bo to jedyne,

czego jestem pewna

- nie miłości



Raczej, mojego

szczęścia, twojego smutku.



Wybacz mi za to,

że chcę dać ci

odwrotność mojej klęski.
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie