Cicho sza!

Zapach perfum gryzie mnie w oczy.

Słodki upaja mnie swym aromatem

lecz...nie zmąci moich myśli.

Z ust wyjmujesz - słowa!

ciągniesz mnie za język, którym

się dławię. przez całe życie...



Ciskasz gromy, a tam na Górze,

tkasz błyskawice zwierzęcych szeptów.

Cicho sza! nocą, z ciemnych kątów,

się rozlega.

Bój się Stwórco! Strachu, atramentu...

bo opiszę Cię, wzywając zmysły zza

rogu i w przerażeniu nazwę

Cię latarnikiem.
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie