Korek
niewypowiedziane slowa, tkwia mi w gardle
Strofy zatykaja mi przelyk i mam wrazenie, ze sie udusze.
Niewypowiedziane to, co nie bylo nawet pomyslane
I to co pomyslane tez utkwilo gdzies we mnie.
Czuje tylko, ze pekam od tego co sie we mnie zbiera,
ze eksploduje i mnie rozerwie.
Niewypowiedziane to co ulozone w zdania,
sensowny zlepek liter gotow by opuscic wnetrze i
stac sie zewnetrzem.
Zatkany stoje tak po srodku tego wszystkiego co sie odklada, naklada,
gromadzi i nie moge sie odetkac.
I tak bede trwal az ktos nie wyciagnie korka.
Strofy zatykaja mi przelyk i mam wrazenie, ze sie udusze.
Niewypowiedziane to, co nie bylo nawet pomyslane
I to co pomyslane tez utkwilo gdzies we mnie.
Czuje tylko, ze pekam od tego co sie we mnie zbiera,
ze eksploduje i mnie rozerwie.
Niewypowiedziane to co ulozone w zdania,
sensowny zlepek liter gotow by opuscic wnetrze i
stac sie zewnetrzem.
Zatkany stoje tak po srodku tego wszystkiego co sie odklada, naklada,
gromadzi i nie moge sie odetkac.
I tak bede trwal az ktos nie wyciagnie korka.
0
0
2 odsłon