Korek

niewypowiedziane slowa, tkwia mi w gardle

Strofy zatykaja mi przelyk i mam wrazenie, ze sie udusze.



Niewypowiedziane to, co nie bylo nawet pomyslane

I to co pomyslane tez utkwilo gdzies we mnie.

Czuje tylko, ze pekam od tego co sie we mnie zbiera,

ze eksploduje i mnie rozerwie.



Niewypowiedziane to co ulozone w zdania,

sensowny zlepek liter gotow by opuscic wnetrze i

stac sie zewnetrzem.

Zatkany stoje tak po srodku tego wszystkiego co sie odklada, naklada,

gromadzi i nie moge sie odetkac.



I tak bede trwal az ktos nie wyciagnie korka.
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie