w niewoli
W niewoli, nieszczęśliwa. Zmienne humory. Raz uśmiechnięta innym razem płacze, a innym jestem złośliwa. Dorosłam i życie mnie zjadło. Problemy nieziemskie, gówno polityczne. Tak mnie od tyłu dopadło. Rzygać się chce od tej szarej codzienności. Braku szacunku czy godności. Walczyć codziennie o kawałek chleba. Próbować się podnieść i na nowo gleba. Ile szacunku do siebie utracilam. Ile płakałam, ile się dusiłam. Każdy oceniać chcę mnie tak łatwo. Każdy widzi swoje, a ja się boże dwoje i troje. Nie zrobiłam jak powinnam, ba. Któż inny niż ja sama jestem temu winna. Chodź nie zawsze wpływ miałam na to co się działo, jednak tego było naprawde mało. W większości to ja komplikowałam sobie życie. Eh, takie życie, takie życie.