Bądz Wola Moja

O wierze
Chcesz bym skamlał?
na kolanach błagał Cię?
bym szeptał; "módlmy się, módlmy się..." ?

Chcesz bym pokorą swą
i lękiem kłuty
krzyczał; "nad nami zlituj się..." ?

Chcesz bym ręce
w modlitwie wzniósł
w śpiewie prosząc; "ode złego zbaw..." ?

A ja pluję w twarz, za trąd i brud!
Oskarżam Cię o raka i chlew!
O wojny, śmierć, szyderczy śmiech!
O życia garb, trąd i świerzb!

Chcę mym życiem iść
na pokuszenie
wodzonym być
stracić sens
zatracić się
nie widzieć nic
zwierzęciem być
nie sługą...
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie