los psich sług

Egzystencjalne
dłoń zimna jak kamień
zaciska każdy oddech
zamyka marzenia
w bramach ciemnych jak śmierć
przyjacielu patrz
znów mur
nakazów i prawd
znów głową będziem bić
znów paznokcie ścierać
aż do krwi...

taki nasz los
głupich kurw

miecz nad karkiem
znasz ten chłód
jak anioł stróż
co w oczach ma wyrocznie
jego słowa
jak mamrot szaleńca
czarnych gadów kłamstwa
znów zbawieniem wabią
znów uczynią nam piekło
by móc obiecać niebo...

taki nasz los
psich sług
4
22 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie