z fantazją

litera po literze karmisz tęsknotę
otulasz ciepłem ulotnych słów

czas tutaj przestał gonić donikąd
niepewność w końcu również zasnęła

na kartce już leżą rozkoszne myśli
za chwilę rozbierzesz mnie nawet z pragnień

zbadasz strukturę trafnych połączeń
miejsca gdzie czekam na oddech przemian

nago po wersach w tę i z powrotem
wena lubi upłynniać puentę
4
32 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

katharsis 11 lat temu
lekkie i fajne
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie