Obejmij

choćbym przyniosła na chwilę zwątpienie
nadzieją cisnęła prosto pod stopy

to tylko bunt że coś umyka
a ja nie umiem tego zatrzymać

albo nie chcę zamykać w klatce
uczucia szybciej wtedy dziczeją

a tak tęsknota prostuje ścieżki
gnieździ się niebo sprytnie pod skórą

między lewą a prawą dłonią
przestrzeń szepcze coś z tego będzie
2
12 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie