niewiele mówił
na brzegu łoża zrobiły to dłonie
cztery przedsionki w dyktando zmysłów
opowieść sczytana ze skóry językiem
gdy świt się wygiął ponad przeciętność
obwieścił światu otwarte okno
gdzie szept flirtuje wciąż z literami
grajek stroi kobiecość jak lutnię
prowadząc po gryfie pasję z obłędem
cztery przedsionki w dyktando zmysłów
opowieść sczytana ze skóry językiem
gdy świt się wygiął ponad przeciętność
obwieścił światu otwarte okno
gdzie szept flirtuje wciąż z literami
grajek stroi kobiecość jak lutnię
prowadząc po gryfie pasję z obłędem