niewiele mówił

Od siebie
na brzegu łoża zrobiły to dłonie
cztery przedsionki w dyktando zmysłów
opowieść sczytana ze skóry językiem
gdy świt się wygiął ponad przeciętność

obwieścił światu otwarte okno
gdzie szept flirtuje wciąż z literami
grajek stroi kobiecość jak lutnię
prowadząc po gryfie pasję z obłędem
5
57 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
wiosna na portalu...wiersz pachnie namiętnością :))
shou 11 lat temu
Wow...
Helen 11 lat temu
Ładnie....
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie