Potępiony

Mroczne
Jaki jest sens mojego istnienia
Będący odbiciem czerni nicości
Wtrącony w kąt bóg mej miłości
Bezskutecznie wypatruje Twojego imienia

Pustka nieskończenie wielkiego Wszechświata
Widzącego co było i co będzie
W swe szpony dopadnie mnie wszędzie
Zatrzaśnie się ostatnia niebios krata

Wszechobecne ognie piekieł mnie pochłoną
Brudne czyjeś ręce rzucą na kolana
Pokornie wpatrzony w oblicze szatana
Oddam swą duszę na zawsze potępioną

Po wsze czasy będę pokutował za czyny
Którymi inna ręka się skalała
Innemu wielkiemu będzie chwała grała
Za nieswoje okrutne będę cierpiał winy
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Avrilianna 15 lat temu
Spowiedź?
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie