podróż życia

zasłuchałam się w szept eksplozji
dotknęło mnie podłoże
nastrajania się
wiatru ze wszechświatem

droga prawdy wierzgała się w brzuchu
wielkiej nocy jeszcze gdy za dnia
słońca przybywało zza granatu ukrycia
nieznanego kierunku

położenia istnienia
pochodzenia bebechów
tchu i sił
oddechu pragnienia
dźwięków pierworodnych

o wznawianie rozpostarcia ramion
na wysokości
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie