`biały poemat`

rozrastam się,
mieniąc się, tu i teraz,
wzdłuż i wszerz, od korzenia
po koronę wzrastam
poczuj, to z wnętrza krainy
w naturalnym stanie

a strach bliższy nam, niż nagi, senny taniec

pompuję krew atramentem zrozumienia
tętnem zieleni pulsuje oddech, i zmienia

ruchoma prawdo,

nie przeocz,
nie przecieraj,
nie graniczy nic,
jesteś mną, a ja tobą


idziemy dalej
razem, i nie razem
ku pustynnym szczytom

powietrzem przenika czystość

jak podlewana miłością,
niezależnie od wszystkiego
samo przez się, kocham,
wedle prawd ducha swego

idziemy dalej,
razem i nie razem
ku promiennym szczytom

czy słońce uczy się jak być światłem?

najwidoczniej, to, co niewidoczne
przebywa tu i tam, a pomiędzy
przystań

bądź

pozostań

ruchoma prawdo

rozrastaj się,
mieniąc się, tu i teraz,
wzdłuż i wszerz, od korzenia
po koronę wzrastaj
poczuj, to z wnętrza krainy
w naturalnym stanie

drja wasilewska
ósmy maj, 2016
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie