Na różnych tęczach

Smutne
tej pamiętnej nocy brakło gwiazd na niebie
piołun spadł na ziemię lód zamroził wnętrza
znów byliśmy razem gdzieś na środku mostu
pośród czarnych myśli lecz na różnych tęczach

mgła się skrapla rosą na pobliskiej trawie
ptaki wiją gniazda ponad ludzkim wzrokiem
ja przemierzam pustkę gonię mętne kształty
szarość krusząc w bieli ciągle krok za krokiem

jesteś dzisiaj deszczem kroplą w liściach drzewa
znikasz wraz w porankiem niczym toń jeziora
byłem suchą glebą piaskiem z pustyń świata
lecz spłonęła woda tak jak moje wczoraj

tej pamiętnej nocy proch uleciał z wiatrem
nie ma go w przestworzach rozmył się jak para
nie wiem czy powróci znów na kształt jedności
dzisiaj go ważymy lecz na różnych szalach
4
42 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

bellaona 9 lat temu
Słuchałam tego przez przypadek do tej melodii. Twój wiersz wypiękniał jeszcze bardziej ...
zyga66 9 lat temu
piękny, pozrdo, Pain :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie