Krótkie chwile
dzięki Ci za słońce na zimowym niebie
chłodny deszcz jesienny na zwęglone serce
kilka przebiśniegów nad lodowym światem
dziś nie potrzebuję już niczego więcej
dzięki Ci za ptaki tuż pod moim oknem
i znajome kroki które słychać w dali
czuły dotyk dłoni na zmarzniętym ciele
usta o posmaku niedojrzałych malin
dzięki ci za jutro Ty znasz moje kroki
nikną pośród tłumów wiatr je stąd zabiera
z Tobą jest mi łatwiej w cudzych małych sercach
żyć przez krótką chwilę a potem umierać
chłodny deszcz jesienny na zwęglone serce
kilka przebiśniegów nad lodowym światem
dziś nie potrzebuję już niczego więcej
dzięki Ci za ptaki tuż pod moim oknem
i znajome kroki które słychać w dali
czuły dotyk dłoni na zmarzniętym ciele
usta o posmaku niedojrzałych malin
dzięki ci za jutro Ty znasz moje kroki
nikną pośród tłumów wiatr je stąd zabiera
z Tobą jest mi łatwiej w cudzych małych sercach
żyć przez krótką chwilę a potem umierać