dokąd to
długo cię nie było
zostawiasz ognisko
niedopalone drwa
zostań
uciekasz niby tchórz
nie odnajdziesz nigdzie
tego czego szukasz
niespokojny duch
światowy żagle wypełnione...
oderwani od zmartwień ognisk domowych
oderwani od szarości życia pozaziemskiego
pachnąc ziołami w toalecie
zakręceni w odwrotności teorii względności
realnie nie powinni zaistnieć lecz są w niep...
dłonie na zimnych kratach
widok na parapet dalej
stare dęby czarny asfalt
strach wymalowany na twarzy na zmarszczkach
od dziś nie liczy się nic
od dziś nie liczy się z tobą nikt
od dziś nie...
telepatycznie w kosmosie iskrzy
między ziemią a niebem
słał list w butelce na fali uczuć
mimo sztormu myśli niespokojnych snów
napisał wiersz na papierze
nie czytał go więcej bał się...
ubrany byle jak z plecakiem pełnym win
patykiem zapisany na szkle
nie dbać oto jak nosić się
ważne widzieć człowieka w człowieku
zawsze mieć czasu by słowa zamienić trzy lub dwa
coś zjeść wina s...
nie czas na depresję
kiedyś będę dreszczem
człowiekiem być nudno
od małego uczą
poprawiają
-nie garb się
-mów dzień dobry
-podziękuj
potem harówka
wcześniej kawa
kierat wzl...
żegnaj bólu żegnaj smutku
nasza miłość trwała krótko
na nic listy tłumaczenia
snucie marzeń i podróże
mówię żegnaj
płynę w oceanie nagi wiesz że życie czasem darzy
niespodziewanie nagle i...
smutny to dzień gdy niebo szaro się ma
kilka kropel na szybie
uczepiona mgła jak ćma do okna
ciągnie welon od stawu przez łąkę
sad i kawał podwórka
pies skomli boi się gdzie uciec
gdzie...
rozmowa toczy koło
jeśli mówisz zawsze mów mniej o jedno słowo
by nie zaszkodzić wbrew sobie innej osobie
na nic tłumaczenia naprawa boli
nie wyjaśnisz prawdy nikt nie trawi
nawet psa nie...
smutne oczy mówią bardzo wiele
bólu nie skryjesz pod zasłoną zmarszczek
historia kaleczy rozpruwa rany wygojone
czasu nazbyt mało by wzbić się ponad szczyty
nigdy na szczycie zawsze w połowie...
mury o otwartych ustach
krzyczą
zakapturzony szlifuję czarną ulicę
życie proste i ciekawe
ludzie układają kłody
zawrót głowy
ból
zniewaga
jutro nie nadchodzi
budzę się jako niew...
garnitur szyty leży
na dachu czarna papa
na miarę krojony jak
z samochodów kołpaki
chłopaki na dysce
wciągają nosem czarny proch
nie wiem w co wierzysz
gdy nie oglądasz mnie
uwierz w...
to co było przeżyliśmy
nie zawrócę kijem Wisły
gdzieś w szufladach są wspomnienia
choć bym pragnął nic nie zmienię
urodzony kochać ciebie
oddaliłaś się ode mnie
los uciekał czas nie sprzyjał...
sprzedałem skórę
za tysiąc złotych
w Tesco
nie jestem wolny
ptaki są wolne
nie karmi ich Bóg
tylko pan z koła łowieckiego
zabija je potem
bo zbiera trofea
wpierdala mięso
usiadłem na ławce
w parku przy stawie
przechodziłaś
jadłem kanapkę
spojrzałaś nieśmiało
jestem z inną
odezwać nie umiałem
z braku odwagi
zostałaś sama na drugim końcu drogi
czas...
nie narzekaj na człowieka
niedoskonały zrobaczony
kusi go ruch powiek
czas ucieka jak rzeka
zegar tyka jak klapa od śmietnika
jetem za tym by kobiety miały takie prawa jak człowiek
wyrywasz moje serce
pragniesz coś więcej
nie mogę dać serca
trzymaj moje dłonie
ogrzej się ich ciepłem
przytuleni we dwoje
nie ma nikogo wokoło
tylko nas pełno w pokoju
między nami uśmi...
nocy czerń
w oddali jasno
w rytmie tańców
piwo z puszki
wyciśnięte aluminium trzeszczy jak w starym kinie
zerwany film
jest dreszcz bo musi
przeszyć piersi przez koszulę
przed wychyleni...