haiku owad
zatopiony owad
zatrzymany w niemym kinie
trzepot skrzydeł
w wyobraźni płynie
owadzia przestrzeń
haiku kropla
zamknięty czas
w jednej kropli
rosy jak ocean...
zapraszam do domu
nie przechodź obojętnie
nie stukaj drzwi stoją otworem
dla Ciebie bo Jest miłością
Jezu
zlituj się nad nami
zamieszkaj w moim pokoju
miłość zakwitnie w sercach
jak
winoroś...
płacz wierzby
gałązki ku ziemi składa
liście zielenią nadziei
składam usta do pocałunku
przed ostatnią drogą
dłonie co głaskały małe głowy
zimnym potem zroszone
najgorsze zimno pi...
po co
na zapach cementu
po co
brukowanych liszai chodnikowych
po co
fundamentem radykalnym zamknijmy drzwi
po co
świat do walki podnieca kurz w oku
po co
nie widziałem takiej bandy
po co
cz...
anioły nie mieszkają w Bieszczadach
nie przesiadują w lasach
w kapliczkach przydrożnych
na cmentarzach ani w tawernach
anioły mieszkają
pomiędzy dziećmi Boga
za dnia w nocy między snami...
wesoły terrorysta
nie dożywa do czterdziestki
czyta koran nie pije alkoholu
nocą grzeszy modląc się przy tym
trzy razy dziennie
nie podrywa arabskich dziewczyn
w Niemczech obmacuje Niemki
do...
biec z szarością dnia
ciągle pod wiatr
z zapachem bezkresu
na oczach przykryty sen
zbłąkany deszcz moczy kawał ziemi
z głodu ściska w środku nikt
nie wie jak źle samemu
jak statek w szkwal...
rodzisz się nagi
bez skazy
skazany na dwoistość natury
z piętnem grzechu pierworodnego
droga
kierowana ideą systemu
najlepsi programiści puzzlami
wykładają program w głowie
ryty dłu...
być błyskiem w oku
powieki niczym żagle
delikatne kryją siłę
wiatru co gna
na pustyni karawany
gorący piach szczypie stopy
ogień serc na nowo zapłonie
nadzieję nieść
również nieprzyjacio...
ciężko opuścić miejsce
gdzie zgubiłeś szczęście
udręką każdy dzień
męcząca praca
Izrael porzucił kajdany Egiptu
nie potrzebuję Mojżesza
jedynie jego laski
odwagi siły nie magii
pieszo...
dłubię łyżką w rosole
oczka dotykają oczek
nas dwoje przy stole
spotkanie doprawione
pachnie spokojem
potem zmieszanym z perfumami
wyciągam dłonie
kilka słów bez napięcia
delikatn...
pamiętasz cierpienie Jezusa
nie pamiętasz
wyobraź siebie wygwizdanego
oplutego
miliony pytań nienawiści
kuszenie
klejnoty świata
władza
siła
pełny żołądek nakarmione zmysły
syte pr...
cisza drga
niesie ukojenie w dłoniach
ugasi pragnienie wędrowca
spoczął w cieniu drzewa
głucho tutaj
za oknami sparuje cisza
włóczy się
ulicami betonowych kamieniczek
pustych bram...
puste nocą ulice
kamery śledzą każdy krok
zarejestrowana twarz
obrót wprawo w lewo dwa
błysk w oku magicznego szkła
idę sam nie spożywam
nie zażywam
nie dam się ogłupić
reklam przesyt...
magister bezrobotny
nie ma hajsu
poszukujący spokojnego kąta
praca w kraju stała
mało się opłaca
wyjeżdża
za kanał La Manche
na zmywak
będzie zawsze cudzoziemcem
zawsze obcy
nie wyr...
poznałem ludzi
bywałem gościem
jadłem piłem wódkę
z oceanów
z wanny
z rynny
skąpany w alkoholu
płukałem gardło kieliszki
nieważne każdy pił lub nie pamięta
bo zabrania mu
religia...
tą samą drogą szły miliony
w samotności codzienności
upływał dzień
ubywało wody w dzbanku
pragnienie nie do ugaszenia
zbrodnia i kara
nie narzekał nikt
szli w ciszy w strachu
owinięci lęki...