choćbyś zaszył się najgłębiej
nie odnajdziesz ciszy spokoju
zburzy piękne chwile ktoś
bądź choroba na złość
szukając szczęścia
zamiast niego
otwierasz puszkę Pandory
w duszy gra cicho n...
uściśnięcie dłoni to samo
lecz wyczuwam zawahanie
ludzie zmienni nie lubię
nie patrzą prosto w oczy
brakuje szczerości i tej iskry w oku
szyderczy śmiech na każdym kroku przekręt
rozmowa...
zamknięte oczy
ciebie nie ma
sen pod powiekami przykryły rzęsy
przesłoniłaś kiedyś kawał nieba
teraz zapominam ze łzami
wspólne wspomnienia
nie wiem jak wyglądasz
nie napisałaś nic na do...
śmierć w oczy spogląda
spuszczasz wzrok
z krzywych ust zapewnienia
wierzysz w to bo nie ma alternatywy
nie powinieneś wierzyć im
bądź prawdziwy jak my
gdzie słowa złe prowadzą
wyczuwa...
życie teatrem marionetek i manekinów
otwórz oczy nim strach cię zaskoczy
tolerancja obojętnością brakiem zasad
w brudnych rękach demonów wśród nas
opętani nierealnym wiatrem
brną w głębiny bag...
urodzony tam lecz nie stąd
dla swoich niesiemy nadzieję
dla obcych iluzję wolności
tęsknota kona w sercu z żalem
utracony czas nie powróci
twardość ludzi nie zmienna
narasta jak warstwy na wz...
wyczerpane
źródło przestało bić
serca
tłoczą purpurę krwi
wokół wegetuje życie
za oknem zielono
rozkwitły róże
płatki bordowe
kolce ostrzą szlifierzy
owady stykają się czułkami
bia...
przez wiele dróg
na rozstajach czeka mój Bóg
ma w dłoniach gromy
idę nie bojąc się nocy
wrogu mój giń lub wyjedź
nie lubię zabijać
lubię spokojnie zasypiać
obok nasze dzieci
nie chcę by...
z głębin duszy wołam do Ciebie
ziemia rozwiera piersi wyrywają serce
krwią ociekają góry
rzeki płowe doliny poszarzały
ogień trawi pola łąki płoną lasy
modlitwę do Ciebie wznoszę
proszę o s...
sam bóg prowadził go przez czas mroczny
wojny głód budował świat nie taki prosty
źli ludzie zniszczyli obraz boski
wśród uliczek pośrodku tłumu odnalazł go
powierzył nas w opiekę
gdy wolność...
każdym powiewem
nowego dnia
kocham bardziej niż bogactwa
brakuje słów by pozdrowić cię znów
zapytać o zdrowie i jak się masz
wypatruję oczy boleją
wypatrzyłem nocy wiele
poznałem każdy...
zapłakał Bóg
stworzył cud istnienia
nie obce cierpienie
wycierpieć trzeba wiele
by na brzegu spocząć
wśród zielonych pastwisk
wszystko się układa
płyniemy z prądem rzeki
ży...
raz na jakiś czas
oglądam w lustrze nieogoloną twarz
po drugiej stronie ktoś obojętny
coś do mnie mówi głuchy bezdźwięczny
dziwny oziębły świat istnieje w odbiciu luster
szkiełkowaty obraz...
wakacje no i dobrze
nad morzem mewy
wzbijają okrzyki w powietrze
fale falują udzierając o brzeg piaszczysty
twoje mokre włosy
moje zimne piwo
jesteśmy niegrzeczni
całkiem nieobecni
wolni...
nie odwracaj głowy
przecież nie wyjeżdżasz z tego miasta
zostańmy razem związani węzłem miłości
niech nasz dom śmiechem dziecka się
rozgości
otwórzmy okna i drzwi dla gości
na stole nasze ci...
zakupiłem
opiekacz do nieświeżego chleba
opiekał będę
jadł też będę
gdy dopadnie głód
opiekacz dobry zaspokoi jak lekarz
jeśli nie masz opiekacza pożyczę ci szczęśliwych dni
mój opiekac...
kłamstwo pięścią na twarzy
nieprzepatrzenie oczy zaciskaniem warg
kopaniem leżącego na wznak
najgorsze co przytrafia się nam to szok medialny
skrępowanie człowieka jak wariata
choć niby każdy...
trzymał na rękach
huśtał małe pieścidełko
pocieszał tulił opowiadał bajki
pocieszał gdy krzywda się działa
gdy pierwsza łza moczyła policzki
słał całuski i zamykał oczy
mały człowiek skaza...