na mieście ciasno i duszno
słońce ogrzewa asfaltową drogę
brukowany chodnik
pamięta treść dawnych słów
gdyby umiał przemówić
o ile prawd byłby mądrzejszy człowiek
za
ośrodkiem zdrowia by...
patrzę każdego dnia
dni ubrane we wszystkie lata
widzę stary kufer
otwieram wieko
może odnajdę coś
co?
mnie oczaruje
bądź przypomni
ciebie z
tamtych dni
gdy nie byłaś taka siwa
życiem szkicuję dni
na szklanym blacie kartka z zeszytu z matmy
te gorsze i te wybrane lepsze
w nie najgorsze popołudnie
pszczoły żuki pracowicie przygotowują się do zimy
wspomnienia utkw...
bieg myśli nie pozwala usnąć
zamknięty obieg krwi
wysokie ciśnienie dokucza dziś
stres jeży włosy na głowie
natręctwa i złe wspomnienia
wybudzają ze snu
patrzę w okno widzę świat podły
i op...
nadchodzę
bój się strażnika czasu
znaki na Ziemi Na Niebie
myślisz że
nie dotyczą ciebie
myślę że nie widzisz ich
zaślepiony świat
oszalały dziki
nic nie warte wspomnienia
spopielał...
przy muzyki akompaniamencie piszę kolejny wiersz
to wiersz o dniu zakochanym jak my
płyną latka a my jakby na wakacjach
samotność nie doskwiera i pukanie w puste ściany
w okna nie zagląda świat...
usycham
na pustkowiu wśród tłumu
usycham powoli
czuć starym drzewem
gdybym nie wydał owoców
kto zapaliłby świeczkę
kiedyś
im więcej ich
tym więcej świeczek
zapłonie...
człowiek ginie w dzikim pędzie
Bóg jest wszędzie jak powietrze
Ziemia w próżni zatacza koła
w kosmosie nie brak przestrzeni
światło pędzi niesie wieści
bezdźwięczny chaos otacza zewsząd
B...
to ja łza na twojej dłoni
odmierzam czas na rozstajach dróg
czekam z cierpliwością wiecznego snu
biegnę polem skoszoną łąką
Bóg pociesza
gdy śpiewasz psalm Dawidowy
który skrył się w...
spada z głowy włos
łąki popieleją w przymrozkach
skronie jak te łąki brak różnicy
myśli mądre nachodzą
doświadczenia bagaż
w nim przyjaciel życie
powiedz że mimo upływu lat
stać cię by...
nie zaczerpniesz łyżeczką uczuć by je przełknąć
by nie stać się pustym dzbanem z nieświeżą wodą do połowy
idziesz między ludzi
mających dość narzekań
dosyć dąsów
nieszczerych dialogów
n...
całkiem sam
umieram z papierosem w ustach
obsypany płatkami kwiatów w zielonej trawie
leżę w parku ile tu ptaków
mogę odejść
jeszcze jeden wiersz
jeszcze kilka słów
łyk wody w ostatnią pod...
natręctw dzień oglądam w lustrze
morze zalane toną pontony
falują ofiary w telewizorze
donikąd droga waży los liczy kroki
pomiędzy jednym a drugim brzegiem
w Renie wielbłąd zmoczył kopyta...
ależ skąd jestem stąd
tu zostałem poczęty
matka mówiła ma takie różowe pięty
tutaj żyję marzę śnię
zimą zimno pada śnieg
latem kwitną zboża i wiśnie
wiosna fajna pachnie sianem
jesienią żółkną...
tutaj
w księżycową noc
przyszedłem nagi
matka przytuliła
odejdę nagi
całkiem bosy
trochę przyodziany
pieniądze mnie nie rajcują
mam ich tyle że
wyklejam nimi ściany
życie warto...
stąpać twardo w przyszłość
ognień serc krew w żyłach wrze
ujrzeć postać w lustrze
zapadać się w słowach
ukoić ból niełatwo
niełatwo zburzyć najpotężniejszy głaz
wyciągnąć dłonie prosząc...
w oczach głębia oceanu
nie mogę sięgnąć dna
białe gałki oczu
jak klify sterczące nad brzegiem Normandii
fale rozbijające o brzeg plaży gdzieś na Madagaskarze
żółty piach miesza się z żywio...
wczesny świt bo jaki inny
wyrywa dźwięk budzika
budzi sny dokąd idą
gdy przestaję być w letargu
tramwaje na przystankach
w zajezdniach wyczekują
autobusy niebieskie
pędzą mądrzy i głu...
przecież wiesz że
nasza miłość
przestała raczkować
jesienią we dwoje
młode sowy
teraz tyle zamieszania
zamieniamy samochody
na ciasne wózki dwukółka
ciepło pozostało na widokówkach...