na początku stał się koniec
na dnie strumienia piach i otoczaki
wschodzi słońce a ona zachodzi
czasem łzami czasem w ciążę
potrzebą człowieka się cieszyć
czasem zgrzeszyć mieć depresję
apte...
krew na rękach
zabić Boga takie niebezpieczne
klątwa wieczną bywa
posiedzenia w każdym zakątku świata
trwać w debacie po co komu zbawienie
ważne są pieniądze i zabawa
jak celebryta rozpo...
cisza nie przyniosła mi szczęścia
dostałem za żonę czarownicę
chce mnie zjeść jak Jasia i Małgosię
uciekam we wspomnień stronę
gdy byłem jeszcze taki mały jak jeż
chowałem się u dziadka w pok...
krew na rękach
plugawe słowa
śmierci tragiczne odbicia lustrzane okulary
idę w pierwszym szeregu
w dłoni lśni coś w kształcie kija ognistego
duma nienawiść
hańbą okryci
śmierci tragic...
góra modlitw skuta lodem
twardy granit skała
na szczycie szaman
rozkłada ramiona
ponad niebem krąży orzeł
piskliwy krzyk
runie lawiną w dół
by zniszczyć wszystko co ma przeminąć...
żal dławi
utkwił w gardle
ością nieprawdy
serce krwawi na koszuli mej
dość kłamstw
dość prowokacji
zabierają nam wolność
skręcają na siebie powrozy
powiozą was na wozach
jak pradz...
jestem bandytą
straszna twarz
czarne BMW i okulary
by nie patrzeć
w oczy terrorystom
broń krótka
kulki dziewiątki doskonałe
strzał na piątki
w strzelnicy sportowej
na mieście jest...
woda życiem
życie z wody
jak kamień w wodzie
oszlifowany mokry
gładki
woda rzeźbiarz
kilku kropel
rosa na skroni
słony smak
suche usta
marszczone liście traw
ususzone w bukie...
czas złodziejem spokoju
śpij wolnym by nie obudzić się w niewoli
wbrew słowom od złotoustych
porcelanowy talerz na jego dnie krwawe serce
srebrne sztuce barwią rękojeść
tłuste palce ociek...
nie raz po raz poezja dotyka rosy na skroni
dom rodzina praca a mnie tutaj wiele trzyma
wpatrzony w lustrzane odbicie
w poszukiwaniu dnia tuż po przepiciu
droga długa
wygrywam z demonami...
każdy był jest będzie
młodym człowiekiem z wypryskami
nieokiełznani szalone lata są były będą
nie mierz wysoko by nie spaść w dół zwątpienia
pierwsze miłości szalone dziewczyny
spoceni chłopcy...
ukradłem serce twoje
by zgrzeszyć bez przebaczenia
zakochani po pachy
zagubieni
idziemy parkową ulicą
księżyc widzi wszystko
dookoła cisza goła
przytuleni na ławce
nie bój się jutr...
deszczu taniec po parapecie
niedomknięte okiennice
tłuką o futrynę z wiatrem
co przynosi ulgę samobójcom
wspina się na szczyty gór
rozkładam ramiona w modlitwie
wypatruję odpowiedzi Boga...
tam krzyż gdzie stała cerkiew
dalej wieże kościelne patrzyły
w niebo
porosło lasem polskie niebo
ziemia pokryła się trawą
dokonało się zło na niewinnych
Ukraińcom za dużo się wydawało
wiecz...
pokrył włosy szron
siwa broda
minęło lato słońce spadło za jeziorem
jesień złoci liście
kora drzew rdzewieje
wiatr rozpuszcza włosy
skoszone łąki
siano tańczy zapachem ziół
zapadam...
dziękuję zjadłem śniadanie było pyszne
odchodzę przed siebie bo dalej się nie da
świat jak majster bieda wytarte spodnie
zmarszczek pełna twarz
w kieszeni groszy parę
po raz ostatni się widz...
kręcone włosy
paliła długie papierosy
kręciła głową w prawo w lewo
nigdy dookoła
była gotowa
iść do kina nie do kościoła
na dyskotekach szalała
pila małe piwo
wina moja ze mną nie c...