Śmierć

Serce poległo na chłodnej dłoni,

duch zwisł na sinym ramieniu,

urosło w wielką pustkę ciało,

myśli puls już nie dogoni.



Bóg woła,Bóg duszyczkę goni



zmarszczka czasu łzy nie roni,

konczyny starości poległy w cieniu,

kolejnemu ciału niebo duszę odebrało,

jeszcze przy nim modlitewnik stoi.



Bóg woła,Bóg duszyczke goni



Anioł Stróż już duszę koi,

kieruje ją ku odwiecznemu przeznaczeniu,

wskazuje skrzydłem jasno-białe swiatło,

gdzie w kolejce po szczęście się nie stoi.



Bóg zawołał,Bóg duszyczkę dogonił.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie