Śmierć
•
Serce poległo na chłodnej dłoni,
duch zwisł na sinym ramieniu,
urosło w wielką pustkę ciało,
myśli puls już nie dogoni.
Bóg woła,Bóg duszyczkę goni
zmarszczka czasu łzy nie roni,
konczyny starości poległy w cieniu,
kolejnemu ciału niebo duszę odebrało,
jeszcze przy nim modlitewnik stoi.
Bóg woła,Bóg duszyczke goni
Anioł Stróż już duszę koi,
kieruje ją ku odwiecznemu przeznaczeniu,
wskazuje skrzydłem jasno-białe swiatło,
gdzie w kolejce po szczęście się nie stoi.
Bóg zawołał,Bóg duszyczkę dogonił.
duch zwisł na sinym ramieniu,
urosło w wielką pustkę ciało,
myśli puls już nie dogoni.
Bóg woła,Bóg duszyczkę goni
zmarszczka czasu łzy nie roni,
konczyny starości poległy w cieniu,
kolejnemu ciału niebo duszę odebrało,
jeszcze przy nim modlitewnik stoi.
Bóg woła,Bóg duszyczke goni
Anioł Stróż już duszę koi,
kieruje ją ku odwiecznemu przeznaczeniu,
wskazuje skrzydłem jasno-białe swiatło,
gdzie w kolejce po szczęście się nie stoi.
Bóg zawołał,Bóg duszyczkę dogonił.