Moja damo...
Widzę Twe oczy o kolorze nieznanym
Fryzurę codziennie zmieniasz
Znowu Cię proszę o przypomnienie
Imienia Twojego nie znam
Codzień przytulasz i sypiasz ze mną
Wspólnie gotujemy obiady
Patrzysz, uczysz, kochasz, pragniesz
Choć miewam czasem obawy
Na spacerze z dziećmi robisz nam zdjęcia
Tańczysz radośnie wśród liści
Zawsze spokojna, cicha i miła
Mówisz "życie to nie wyścig"
Kocham Cię zaczytaną w ulubionej lekturze
Gdy siedzisz na swoim krześle
Lecz mam do Ciebie jedno pytanie
Gdzie Cię znajdę? Gdzie jesteś?
Fryzurę codziennie zmieniasz
Znowu Cię proszę o przypomnienie
Imienia Twojego nie znam
Codzień przytulasz i sypiasz ze mną
Wspólnie gotujemy obiady
Patrzysz, uczysz, kochasz, pragniesz
Choć miewam czasem obawy
Na spacerze z dziećmi robisz nam zdjęcia
Tańczysz radośnie wśród liści
Zawsze spokojna, cicha i miła
Mówisz "życie to nie wyścig"
Kocham Cię zaczytaną w ulubionej lekturze
Gdy siedzisz na swoim krześle
Lecz mam do Ciebie jedno pytanie
Gdzie Cię znajdę? Gdzie jesteś?
czy to Biała Dama
słowa tobie dotrzymuje
smakiem swoim ciebie rozbiera
lecz ty nie znasz jej twarzy
ani imienia choć wiesz
jak z nią sypiasz i jak przytula
to moja Damo powiedz
słodko mnie gotujesz
ale od kulinarnej lektury
którą spiłem - chciałbym ciebie zjeść w:))))))))))