ostatnia prosta

O szczęściu
dzień był zwyczajny
polski narzekaniem
przykry wielkim bratem

czuć bezsens wokół
smutek wniosków wraca
niemoc czasów naszych
niewolnicza praca

dzień deszczowy taki
dziś próbuje nowego
ostrzeżeń mijam znaki
bać się -niby czego?

deszcz przybarał na sile
lecz krople to tylko
dotknąć mnie nie mogą
piłem dziś syrop

zaczyna się
c i e p ł o

znów czarno i pomarańczowo
choć nie tak kosmicznie
również komfortowo
sprawniej psychicznie

idę tak
m i ę k k o

słowa dokładne
czas kapie truskawkowo
kropla po kropli
gęsto i miarowo

moment upływa
p o w o l i

oszczędzam ruch i chwile
śnię nie śpiąc jeszcze
świadomie i przytomnie
co raz błogie dreszcze

jest bardzo
w y g o d n i e

sam do końca nie wiem
co mnie podkusiło

witaj na dnie
-powiedział
jak tu miło
2
23 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

dr...k 13 lat temu
zjadło mi tabulatory
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie