O. P. I. O.

O szczęściu
nowe moje lube
czemuście zostały?
przódy bez was
te członki funkcjonowały

[skrada się czerwień i kłębi]

zanim was poznałem
rozmaicie było
to gwiezdno-metalicznie, lękliwie a miłośnie,
płasko i wysoko, wspólnie miękko,
maniakalno-depresyjnie, momentami radośnie...

[tymczasem delikatny płomień obejmuje ciało]

znowu z wami...

ciepło, spokojnie,
elokwentnie
-za to wielbię was
beznamiętnie

od tylu już dni...

dobreście na chłody
smutną leczycie duszę
toteż częstokroć
spotykać was muszę

[pytanie o długość chwili]

są pewne wady...

od czasu poznania
bez was słaby bywam
tedy co dzień płacę
-kuracji zażywam

nim zmienię się w pył...

[płynny błogostan]

mnie niewiele zawsze było
nie być mogę już niebawem
zanim skończę tę wędrówkę
chętnie drogę Ci pokażę

[całkiem poważnie...]

nie oceniaj
ciesz się chwilą
kochaj ludzi
było miło...

[...ale i pogodnie]

do następnego...

świata!
8
81 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

PCP Go 13 lat temu
ha teraz tylko ja znam rozwinięcie tytułu...
dr...k 13 lat temu
istotnie :) tytuł był akronimem rekurencyjnym, lecz postanowiłem go zmienić tak by wszystkiego nie zdradzać, obecnie jest to skrót tegoż akronimu
PCP Go 13 lat temu
akronim rekurencyjny-- ładnie nazwane
A
Alishya 12 lat temu
Zelektryzowały mnie dwie rzeczy. Tytuł oczywiście, dość jasny. Pewne odczucia, które wyjaśniają pewne stany, uruchamiając te stany, całą sieć skojarzeń, która chybocze się, w zależności od tego, z której strony wiatr wspomnień zawieje. Ten zawiał, przeszył ciało, zamruczał w środku destrukcyjną tęsknotą a potem odszedł, by powrócić następnym razem, głodem. Druga rzecz to słowa maniakalno-depresyjnie, które działają na mnie jak zapalenie żarówki w średnio ciemnym pomieszczeniu. Takie pomieszczenie może być ogromnie duże, a żarówka gdzieś daleko. Ja ją widzę, wyłapuję i mój wzrok tak długo świdruje to miejsce, póki dowiem się, dlaczego zostało użyte to właśnie sformułowanie. Zgadnij, dlaczego. Przy okazji - podoba mi się budowanie klimatu nawiasowo. King tak robił, ja sama często w nawiasy wstawiam takie emocjonalne didaskalia. Potem przyłapuję się na tym, że ważniejsze rzeczy wpycham w nawias, a do rzeczywistości pierwszego dna zaliczam rzeczy błache, banalne. Ale przecież nie inaczej jest w życiu. Trzeba się nieźle w tych nawiasach poodnajdywać, by coś... zobaczyć? Ale co z żarówką? pozdrawiam :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie