chwile złote

O szczęściu
chwile to mgliste
złote me szczęście
smakują wyborną
kompanią w zamęcie

przyprawą chaos
kończy nastrój senny
płyniem znów szybko
i temat wciąż zmienny

chwile to piękne
w głowie się kręci
pomarańcz nocy
tonie w niepamięci

nie złowi nas miejsce, ni pamięć dogoni
lecz czas zwycięży, to się nie zmienia
gdy godziną szarą, o śmierci nocy, wieszczy nadejście
zapomnienia...
przebaczenia...
rozgrzeszenia...
3
27 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

dziwacznie, bo: niby jest rytm, ale potem z niego wybijasz, znowu jest, znowu jakoś tak losowo znika; potem te rymy też znikają w ostatniej strofie, a ostatnie 3 wyrazy znowu zrymowane. przyprawione chaosem.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie