Demon

Nie widzę cię, ale czuję.

Jesteś cieniem,

nie pożądanym cieniem,

który się snuje za mną.

Twoim celem jest

przysłanianie światła.

Twoim celem

jest niszczenie,

niszczenie wszystkiego.

Twoim domem są ruiny,

ruiny moich marzeń,

planów i wszelkiego dobra.

Czasami udaje ci się

przejąć kontrolę nade mną.

Czasami udaje ci się

działać przeze mnie.

Czasami udaje ci się

wrzucić mnie w wir melancholii.

To kwestia czasu,

aż wyplewię cię jak chwast.

Odsłonię tę pelerynę,

którą mnie okrywasz.

Już nigdy więcej twoje

skrzydła mnie nie sięgną.

To światło, które się w tobie

wypaliło we mnie się odrodzi,

zapłonie na nowo.

Walka trwa, a na jej końcu

moje zwycięstwo.

Wiem, że mój Anioł

stoi i przygląda się temu.

Podnosi mnie na duchu i chroni.

Jesteś dla mnie próbą,

która już niebawem się skończy.

Karmisz się moim krzykiem,

żywisz się moją rozpaczą,

twoim pragnieniem jest mój ból.

Twoją rozkoszą jest mój strach.

Anioł widzi i wie jak mnie męczysz.

Czas twojego panowania się kończy.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie