Zaklinam się..., nigdy nie zakocham się
•
Nawet gdybyś był słodszy niż miód
i pyszniejszy niż nektar
nawet gdybyś był blaskiem księżyca
i twoje oczy byłyby czernią firmamentu
zaklinam się...
Nawet gdyby twoje usta byłyby nasycone słodkością
i przepełnione różą czerwieni
nawet gdyby twoje włosy byłyby dotykiem delikatności
i oblicze wyrazem naturalności
zaklinam się...
po trzy kroć zaklinam się...
nic więcej nie wkradnie się...
nic więcej nie porwie mnie...
nic więcej nie wstrząśnie mną...
zaklinam się...
I choćbyś był samym aniołem
albo i demonem
i choćbyś był tym kogo jeszcze nie znam
i pochodziłbyś z innych światów
zaklinam się...
I choćbyś był wodospadem
nie w padnę
i choćbyś był wirem mórz
nie wciągniesz mnie
zaklinam się...
I choćbyś walczył jak Samson
nie wygrasz
i choćbyś miał moc żywiołów
nie poddam się
zaklinam się...
i pyszniejszy niż nektar
nawet gdybyś był blaskiem księżyca
i twoje oczy byłyby czernią firmamentu
zaklinam się...
Nawet gdyby twoje usta byłyby nasycone słodkością
i przepełnione różą czerwieni
nawet gdyby twoje włosy byłyby dotykiem delikatności
i oblicze wyrazem naturalności
zaklinam się...
po trzy kroć zaklinam się...
nic więcej nie wkradnie się...
nic więcej nie porwie mnie...
nic więcej nie wstrząśnie mną...
zaklinam się...
I choćbyś był samym aniołem
albo i demonem
i choćbyś był tym kogo jeszcze nie znam
i pochodziłbyś z innych światów
zaklinam się...
I choćbyś był wodospadem
nie w padnę
i choćbyś był wirem mórz
nie wciągniesz mnie
zaklinam się...
I choćbyś walczył jak Samson
nie wygrasz
i choćbyś miał moc żywiołów
nie poddam się
zaklinam się...