Nic nieznaczące wspomnienie z wakacji, gdy miałem siedemnaście lat

O życiu
samolot wystartował o dziesiątej trzydzieści
londyn heathrow godzina dwunasta
w oxfordzie byłem o drugiej
zamieszkałem w abingdon
urocze miasteczko
dom z ozdobnymi drzwiami
67 radley road
miłe głosy pytają jak minęła podróż
była szósta
potem zjadłem kolację i wziąłem prysznic
położyłem się w wygodnym łóżku

północ wybiła groźnie zwiastując nieznane
indiańskie dusze weszły do wrót sypialnianych
deszcz tańcem wielką ulewę wywołać chciały
ciało uległo szybując w chmury nad skały

zasnąłem gapiąc się w sufit
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 13 lat temu
Do sypialnianych wrót- taki szyk, a może przez sypialniane wrota, do tego wrota to ma stodoła, a nie sypialnia, ale nie marudzę:)deszcz tańcem wielką ulewę wywołać chciały ? NO! Nie wiem co to ma być.Składnia faktycznie z sufitu:) Kawałek dobrze zapowiadającej się poetyckiej prozy z której uszło totalnie powietrze. Trzymaj się i może podejdź do tego nic nie znaczącego... jeszcze raz.:) Miłego dnia.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie