"żart"
Upozorować własną śmierć przed Bogiem.
I co wtedy?
Święty Piotr pogubiłby się w niebiańskiej
demo-raju-biurokracji.
Aniołowie nie zeszliby na ziemię,
bo tam jest brudno.
A niektórzy twierdzą, że cały świat
przestaje wierzyć w ich istnienie.
A w piekle?
Tam nie ma rejestru.
Projekt „Drzwi otwarte”.
Dusze śpią już na dostawkach.
Widziano też kolejki.
Czyli nikt by mnie nie szukał.
Nie wiedzieliby kto miałby to robić.
Aniołowie? Diabły?
Jednym za brudno.
Drugim za zimno.
żart na miarę wieczności.
Tylko gdzie się schować?
Wiem!
W polityce – tam nigdy nie ma winnych.
I co wtedy?
Święty Piotr pogubiłby się w niebiańskiej
demo-raju-biurokracji.
Aniołowie nie zeszliby na ziemię,
bo tam jest brudno.
A niektórzy twierdzą, że cały świat
przestaje wierzyć w ich istnienie.
A w piekle?
Tam nie ma rejestru.
Projekt „Drzwi otwarte”.
Dusze śpią już na dostawkach.
Widziano też kolejki.
Czyli nikt by mnie nie szukał.
Nie wiedzieliby kto miałby to robić.
Aniołowie? Diabły?
Jednym za brudno.
Drugim za zimno.
żart na miarę wieczności.
Tylko gdzie się schować?
Wiem!
W polityce – tam nigdy nie ma winnych.
0
0
2 odsłon