martyrologia ludzi świeckich
całym dobytkiem
plastikowy kubek
dziecko w ramionach
i kartka
co milcząco błaga
o grosz na pieczywo
przechodnie – bogowie
nie tracący czasu
na tych tam
żyjących na chodniku
nie mają ochoty
brudzić rąk
słyszą tylko szept
zatupywany rynsztokowym gwarem
proszący o pomoc
w zobaczeniu jutra
sypiała przy krawężniku
na obolałych kolanach
powtarzała coś bezgłośnie
wieszczka nowej ery
na kałuży pisała
obojętność
cnotą ludzką
plastikowy kubek
dziecko w ramionach
i kartka
co milcząco błaga
o grosz na pieczywo
przechodnie – bogowie
nie tracący czasu
na tych tam
żyjących na chodniku
nie mają ochoty
brudzić rąk
słyszą tylko szept
zatupywany rynsztokowym gwarem
proszący o pomoc
w zobaczeniu jutra
sypiała przy krawężniku
na obolałych kolanach
powtarzała coś bezgłośnie
wieszczka nowej ery
na kałuży pisała
obojętność
cnotą ludzką
0
0
1 odsłon