nałóg

oddycham dymem

czy czymkolwiek to jest

tańczy mi na ustach

opływa wargi

całuje lubieżnie

przeszywa dreszczem



bez chwili zwątpienia

wgryza się w ciało

obejmuje żarliwie

ociera bardziej

niż fizycznie

wije się

otacza zmysłowo

niewinnie ulotna



oddycham chciwiej

szybciej

spazmatyczniej

z każdym wdechem

odchodząc z ciała

mocniej

głębiej

do ucieczki myśli



później leżymy

w mglistych ciał ekstazie

bez świadomości

samogwaltu
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie